Prolog
Zrobię to. Ucieknę z Garretem daleko stąd. Jakoś sobie poradzimy. On, choć nie ma wielkich bogactw, ma swoje małe oszczędności tak jak ja. Wiem że Stefana to zaboli. Ale nic nie mogę zrobić. Muszę zerwać oświadczyny i wyjechać. Po tym czego się dziś dowiedziałam, nie mogłabym zostać ani chwili dłużej z moją rodzinką. Przez wiele lat byłam okłamywana. Po co? Zadaję sobie to pytanie, choć nie raz dnia dzisiejszego otrzymałam już na nie odpowiedź. To dla twojego dobra bla bla bla.... Pieprzyć to. Mam tego dosyć. Zaczynam nowy rozdział w swoim życiu.
~~*~~
Wiem, prolog bardzo krótki, ale zapewniam was, że inne rozdziały będę bardzo długie ♥ Zapraszam do czytania!
CZYTAM = KOMENTUJĘ!
Pamiętajcie ^_^
Wstęp interesujący :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie :) Na pewno będę czytać.
OdpowiedzUsuńDodaj gadżet "obserwatorów", będzie lepiej śledzić twoją historię. :) życzę weny !
Czekam na więcej ;) ~ Elena
OdpowiedzUsuńciekawy prolog ;)
OdpowiedzUsuńobserwuję i czekam na więcej :)
http://natalia-testuje.blogspot.com
Wooo...
OdpowiedzUsuńTo dobrze czy źle? :))
UsuńZaczyna się ciekawie, choć rzeczywiście prolog długi nie jest. Ciekawa jestem co to za kłamstwa i dlaczego główna bohaterka musi zerwać zaręczyny;)
OdpowiedzUsuńCzekam na pierwszy rozdział i trzymam za słowo, że będzie dłuższy;)
Dziękuję również za komentarz u mnie;) Mam powiadamiać o nowych rozdziałach?:) Proszę, żebyś odpisała u mnie na to pytanie;)
Zajrzę na pewno na bloga :)))
UsuńTak, jeśli mogłabyś to poproszę :)
Nie mogę dużo powiedzieć po prologu.
OdpowiedzUsuńJednak zaciekawił mnie i chce dowiedzieć się więcej. Będę czytać (tylko się przypominaj bo mam sklerozę).
~Vichi
Oczywiście :) Będę przypominać :D
Usuń„On, choć nie ma wielkich bogactw, ma swoje małe oszczędności tak jak ja.” Po oszczędności przecinek.
OdpowiedzUsuń„Wiem że Stefana to zaboli.” Przed że przecinek.
„Po tym czego się dziś dowiedziałam, nie mogłabym zostać ani chwili dłużej z moją rodzinką.” Przed czego przecinek.
„Zadaję sobie to pytanie, choć nie raz dnia dzisiejszego otrzymałam już na nie odpowiedź.” To zdanie kompletnie nie trzyma się ładu i składu. Przeczytaj je kilka razy i sama zobaczysz. Lepiej brzmiałoby „Zadaję sobie to pytanie, mimo, że dzisiejszego dnia otrzymałam na nie odpowiedź”.
„To dla twojego dobra bla bla bla....” Trzy kropki. Przed „bla bla bla” przecinek. Nie wiem, czy ów „bla bla bla” jest dopuszczalne w opowiadaniach. Trzeba to sprawdzić.
__________________________________
Co do samego prologu… Cóż, nawet nie mam co powiedzieć, bo nie dość, że z niego nic nie wynika, nie jest treściwy, to w dodatku nie wiem, o co chodzi. Zdecydowanie to wygląda jak wyrwana kartka z pamiętnika, a nie jak prolog. Nie powiem, że nie jestem ciekawa, co tam wymyśliłaś, bo skłamałabym, ale still… Jak dla mnie to nie prolog. Mam nadzieję, że rozdział pierwszy będzie lepszy.
Pozdrawiam, xx
Hm, ciekawie się zapowiada. Prologi mają to do siebie, że potrafią zaintrygować.
OdpowiedzUsuńNo cóż, zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Tymczasem jeśli masz czas i ochotę, to zapraszam na beatapisze.pl
Pierwszy raz spotykam się z takim prologiem i muszę przyznać wciąga! :) Czekam na pierwszy rozdział!
OdpowiedzUsuńA przy okazji zapraszam do mnie http://magicznymedalion.blogspot.com/
Kittykat